STRONA GŁÓWNA OGŁOSZENIA INTENCJE MSZALNE MAPA DOJAZDU KONTAKT POWRÓT DO GALERII






ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY - MADRYT 2011

10-24 sierpnia 2011 to niezwykły czas, niezwykła pielgrzymka na Światowe Dni Młodzieży w Madrycie razem z ks. Eugeniuszem. Po drodze byliśmy w Paryżu, gdzie zwiedziliśmy min. Katedrę Notre Dame, kaplicę Cudownego Medalika, Muzeum Luwr oraz mieliśmy cudowny rejs po Sekwanie zakończony sesją zdjęciową pod wieżą Eifla. W drodze do Madrytu nawiedziliśmy sanktuarium Matki Bożej w Lourdes, gdzie przez dwa dni uczestniczyliśmy w przygotowaniach do udziału w spotkaniu młodych w stolicy Hiszpanii.

15 sierpnia dotarliśmy do Madrytu i tam uczestniczyliśmy w programie Światowych Dni Młodzieży. Każdego dnia rano uczestniczyliśmy w katechezach głoszonych przez polskich biskupów i mszy św., a po południu zwiedzaliśmy to piękne miasto: Pałac królewski, katedrę madrycką, muzeum El Prado z dziełami sztuki wielu wybitnych artystów oraz stadion Realu Madryt. Wiele było rzeczy do zobaczenia, ale najbardziej przeżyliśmy spotkania z Ojcem św. Benedyktem XVI, kiedy miało miejsce jego powitanie na pięknym placu Cibeles, potem kiedy uczestniczyliśmy w drodze krzyżowej ulicami Madrytu prowadzonej przez papieża. Punktem kulminacyjnym była Msza św. z udziałem ponad 2 mln młodych ludzi z całego świata pod przewodnictwem następcy św. Piotra na lotnisku Cuatro Vientos. Wcześniej uczestniczyliśmy w czuwaniu modlitewnym przez całą noc, jak mówili organizatorzy, w hotelu wielogwiazdkowym :), bo pod gołym niebem.

Po zakończeniu ŚDM pożegnaliśmy Madryt i naszą cudowną halę noclegową, na 800 osób i przybyliśmy do Saragossy gdzie mieliśmy „superowe” warunki do odświeżenia się, hotel w centrum miasta pozwolił nam jeszcze na nocne zwiedzanie Saragossy. W drodze do Polski byliśmy jeszcze w Barcelonie – oczywiście na stadionie „Camp Nou”, gdzie na co dzień gra FC Barcelona, w katedrze św. Eulalii, gdzie na dziedzińcu zobaczyliśmy stadko gęsi!!! :). Nie zabrakło też zdjęć po kościołem Sagrda Familia…a potem plażowanie w okolicach Barcelony. Tego nam było potrzeba!!! W drodze do domu wstąpiliśmy jeszcze do Ars i modliliśmy się u grobu św. Jana Marii Vianeya. Na zakończenie mieliśmy jeszcze uroczy nocleg w francuskich sióstr pod Besancon, gdzie mogliśmy sobie podszlifować swój francuski, bo siostry tylko w takim języku rozmawiały. Na szczęście zjawiła się jedna siostra, która uratowała nas :) bo znała język angielski.

Już zbieramy siły na Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janerio w 2013 roku...